Wprowadzenie dubbingu do zagranicznych filmów fabularnych

vintage-tv-1116587_1920

Zwracam się z prośbą o całkowite (lub częściowe) wprowadzenie dubbingu jako formy tłumaczenia filmów fabularnych w polskiej telewizji.
Adresat:
Telewizja Polska S.A., Telewizja Polsat S.A., TVN S.A.
pomoc@itvp.pl

Treść petycji:


Telewizja Polska S.A.,
Telewizja Polsat S.A.,
TVN S.A.

 

Szanowni Państwo,

Zwracam się z prośbą o całkowite (lub częściowe) wprowadzenie dubbingu jako formy tłumaczenia filmów fabularnych w polskiej telewizji. Argumenty są następujące:

1. Jest to najbardziej profesjonalna spośród form, daje widzowi największy komfort w oglądaniu, oczywiście pod warunkiem, że starannie wykonany – głosy aktorów pasują do głosów postaci, a wypowiadane teksty w możliwym stopniu pasują do ruchu ust aktorów. Dobrym pomysłem byłoby, gdyby do dubbingu filmów fabularnych nie byliby angażowani aktorzy dubbingowi z filmów dla dzieci i młodzieży ani znani celebryci, jeden aktor dubbingowy powinien też być przypisany jednemu aktorowi, ewentualnie kilku aktorom oryginalnym. Jednocześnie mamy bardzo dobrych lektorów, których głosy powinny być w dalszym ciągu wykorzystywane w filmach dokumentalnych, z kolei filmy wielojęzyczne typu „Jak rozpętałem II wojnę światową”, „Bękarty wojny” czy też powstałe w obcych językach jak „Pasja”, „Apocalypto” powinny być emitowane z napisami.

2. Wskazują na to preferencje widzów – zgodnie z badaniem przeprowadzonym na zlecenie TVP z 2007 popierany był przez 45% ankietowanych, 45% poparło lektora (a więc tyle samo), a jedynie 5% poparło napisy. Jednocześnie jest zauważalna tendencja wzrostowa w stosunku do 2002, kiedy to w sondażu przeprowadzonym przez SMG KRC, 43% popierało dubbing, 49% lektora, a 8% napisy. Argument szefów stacji TV argumentujący używanie lektora z powodu preferencji widzów nie jest więc do końca zgodny z prawdą.

3. Jest to historyczna forma tłumaczenia filmu w Polsce. Dubbing był stosowany w naszym kraju już w latach 30., pierwszymi zdubbingowanymi filmami były „Ulubieniec bogów”, „Parada Paramountu”, „Karkołomne zakręty” i „Dwa serca biją w walca takt”. Bardzo często był wykorzystywany w latach 50.-70., zdubbingowano wtedy kilka tysięcy filmów. Cechował się wysoką jakością, mówiono za granicą o „polskiej szkole dubbingu”. Klasycznymi przykładami z tego okresu są „Ja, Klaudiusz”, „Siedemnaście mgnień wiosny”, „Dwunastu gniewnych ludzi”, „300 Spartan”, „Pogoda dla bogaczy”. Zanikł dopiero w latach 80. z powodu kryzysu ekonomicznego, który wymusił pojawienie się lektora. Sytuacja się zmieniła, ale lektor pozostał do dzisiaj, a dubbing przeszedł do niszy filmów animowanych, dla dzieci i młodzieży. W efekcie wiele filmów po 1989 nie zostało nigdy przez nikogo zdubbingowanych. Najwyższa pora, aby to zmienić. W tym celu warto by było na początek odkupić od stacji Canal+ i Wizja 1 liczne filmy zdubbingowane przez nie w latach 90.

4. Ostatnio w stacjach telewizyjnych występuje z nieznanych przyczyn tendencja do nakładania na nowo ścieżki lektorskiej do filmów, które uprzednio zostały zdubbingowane, np. „Śnieżne psy”, „Terminal”, „Brzdąc w opałach”, „Asterix i Obelix kontra Cezar”, „Powodzenia, Charlie: Szerokiej drogi”, a nawet niektóre seriale animowane (!). Dotyczy to nawet filmów zdubbingowanych w okresie PRL, do których powstały później wersje lektorskie i tylko one są emitowane. Uwzględniając wyniki sondaży z poprzedniego punktu, jest to, moim zdaniem, lekceważenie dużego odsetka widzów.

5. Zwolennicy lektora podnoszą jako zaletę możliwość usłyszenia oryginalnych głosów aktorów, podczas gdy w rzeczywistości słychać jedynie 20-30% oryginalnego tekstu, który nie jest zagłuszany przez lektora. Stosowanie lektora wycisza też dźwięki otoczenia, często istotne dla akcji filmu. Z kolei napisy, poza niskim poparciem w ww. ankietach, byłyby niewygodne dla starszych osób, które całkiem chętnie oglądają telewizję.

6. Stosowany jest z powodzeniem w większości krajów Europy Zachodniej, jak Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy (poza Holandią, krajami skandynawskimi, Portugalią i Grecją, które preferują napisy), a także w Czechach, w Słowacji, na Węgrzech i w Turcji. Lektora poza Polską stosują jedynie kraje byłego ZSRR i Bułgaria, z tym, że u nich jest lektor wielogłosowy, więc lektor jednogłosowy w Polsce stanowi europejskie kuriozum, w dodatku i one stopniowo od kilku lat przechodzą na dubbing. Już od dawna jesteśmy krytykowani przez widzów na Zachodzie Europy, mamy czekać, aż będziemy krytykowani także na Wschodzie?

7. Podnoszony przez szefów stacji TV argument o zbyt wysokich kosztach nie jest zgodny z prawdą. Wprawdzie średni koszt dubbingu (ok. 50 tys. zł) jest wyższy od kosztu lektora (ok. 2 tys. zł), stacje telewizyjne otrzymują duży zysk z reklam (ok. 1 mln zł na film). Na zdubbingowanie całego filmu wystarczy więc zysk z dwóch minut reklam! Jak widać, koszty są stosunkowo niskie w porównaniu do produkcji np. programów rozrywkowych, szacowanych nawet na kilka milionów złotych.

8. Emitowane filmy z dubbingiem w kinach odnoszą spore zyski. Przykładowo, film X-Men: Przeszłość nadejdzie uzyskał w dniach 23-25 maja 2014 r. liczbę 45 412 widzów (420 widzów na jedną kopię) co pozwoliło uplasować się filmowi na pierwszym miejscu polskiego box office.

Mam nadzieję, że powyższe argumenty zostaną uwzględnione. 

 

Z wyrazami szacunku,
Jan Kowalski

Podpisz petycję:


W 10 sekund zaloguj się z Facebook:

lub

Klikając przycisk Zagłosuj akceptujesz regulamin portalu Zmieńmy.to oraz potwierdzasz zapoznanie się z Zasadami wykorzystywania danych.

Oś czasu:


Rozpoczęcie zbierania głosów 20.04.2016 12:40

Komentarze: